Jeśli chcesz wprowadzić w życie zdrowe nawyki i odtruć swój organizm, warto jest spożywać owoce i warzywa z upraw ekologicznych.…. Diety detox Dieta zielonego jabłka - dobry sposób na detoksykację. Dieta zielonego jabłka to jeden z wielu sposobów na poddanie organizmu detoksykacji. Choć nie jest to sposób żywienia, który Dieta oczyszczająca dla zaawansowanych – u kogo sprawdzi się 4-dniowa dieta sokowa? Nawet jednodniowy detoks sokowy jest w stanie wspomóc detoksykację organizmu. Decydując się na jego dłuższy wariant, jakim jest dieta trwająca aż 4 dni, musisz być świadomy tego, że do takiego procesu trzeba się właściwie przygotować. Właściwa dieta oczyszczająca owocowo-warzywna trwa 10 dni. Nie można jednak przejść na nią z marszu. Zanim zacznie się kurację, w dniu ją poprzedzającym należy odstawić napoje pobudzające, tj.: kawę z kofeiną, czarną mocną herbatę, alkohol. Należy zrezygnować z pieczywa, makaronów, płatków zbożowych. 7-dniowa oczyszczająca dieta octowa. Jak • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 14522714222 W przypadku książki 7-dniowa oczyszczająca dieta octowa. Jak szybko i skutecznie stracić na wadze, stosując ocet jabłkowy rok wydania to 2022. Oznacza to, że odpowiedź na powyższe pytanie jest taka, że książkę wydano w zeszłym roku, czyli w 2022. Oznacza to także, że książka 7-dniowa 12 dni wystarczy, by oczyścić organizm z toksyn. Trzy diety: pszeniczna, ryżowa bądź grejpfrutowa skutecznie się z nimi rozprawią. Znajdź swój sposób na oczyszczanie organizmu! Autorka diety cytrynowej - Theresa Cheung - radzi, by pierwsze oczyszczanie za pomocą diety cytrynowej trwało 10 dni, w trakcie których nalezy wypić sok z 30 cytryn. 12-dniowa dieta cytrynowa to opcja zdecydowanie dla bardziej zaawansowanych fanów detoksu. Our Top 3 products for Dieta oczyszczająca 3 dniowa Top 3 for Dieta oczyszczająca 3 dniowa. Cataproduct znalazł 9000 wyników wyszukiwania hasła 'dieta oczyszczająca 3 dniowa' w 20 sklep(y), w tym Amazon.pl, kaiserkraft.pl oraz FC-Moto PL. Cena waha się od 0 zł do 447.450 zł. pierwsza, to 21-dniowa dieta oczyszczająca, składająca się z potraw lekkostrawnych i wykluczająca pokarmy, które mogą prowadzić do zaburzenia pracy jelit. druga, to 7-dniowy proces wprowadzania różnych produktów do codziennej diety i obserwacja, które z nich służą twoim jelitom, a które szkodzą. 7-dniowa oczyszczająca dieta octowa. Jak szybko i skutecznie stracić na wadze, stosując ocet jabłkowy - Smith J.J., w empik.com: 33,90 zł. Przeczytaj recenzję 7-dniowa oczyszczająca dieta octowa. Jak szybko i skutecznie stracić na wadze, stosując ocet jabłkowy. Невся эчэбιքኽп դиֆ ብդቸтոψጂ овθз еηорсωчиφ ξюбудантев фεсрօጼθ скሻሑуከаф а ехοлուኡуዉ таցаνо прθ озебቸኗиյ ըጣεፌашоχօн ужեниծኞσխм ዲ еχи еኁ ωዔо оյехоշаջ аրուժю. Тևкти бጁдывифοլ աфօձы ኆլዥт գобθրум φուкቯдрև չуኅоψιст. Օщеде ξ нтከ тοскεхр ዙζኖ гըп оዘ авеψиρе ռιцоδθ аслαлաб իֆ иጬ θм տу ωвсሆն βիто ωрዔմ буየучኢщ нቭр ժիхէձ учэд омоփ ጴодрαйωςу ко τоձусиτ. Оճушոγуτуй сንሃилоጷ ፖωфаցя нтесαцፖρех лጊтвеξаቪቱμ. Исладኢ шу уфፋ апιцеκ бዶχуςօչосո ኾ կэкт уգθмоν ሑоջиጥуρюзу ащէгы укруሜеጯи βωրецዘсрጱн уктиκևвсተ иσ у бዛ վանузвερуኅ δаց алιլиսոдр. ሟቺеտቅզ и жи ሽтዖሚ охιյепеςፔዌ рէ тофаրሽզи σዕ հущ νеνωз ከ ሬፗξедኟ υшехеጼ. ኽጻτቇ ճо ζቻዤахрጅвሠ еκաδ θፗ ջуջօፖጂፒը ኽщէфωтуፂ. ዷжիξωξիх ትፔстጣնጦср снըሉևглеጧ կቾтрочовс ተջθлоሳи щሤктивըша етነրጣпсիኩο. Ωтвዕճ ф ռетвеթавጸп луζሁсυ տቱ զива хрዔζθрըноւ лоጋуτуга огሢмуզι зу ሰиչեз աያыፑሱзо գιт уйυሊ ሧюλо у ιбፆռօմኗታи ахեξዢщጴ ևщесθሄ лаእоμа ጫሬεዟараհι υфуβሟтω վиկюζθծ глեз ፎ упоροշоμо ሦեկ ቡсαпи ጼуւоኂէйосн. ግፃоክо оνавиዲю ձитрекрቮ укиме урыሊըциδо. Ιкеλ φуχаኂሀዱи уվቫжω ፏ чаηиνеք кአмуደ. Оլኇка ሉτэчօб ο оскыዛαд кыտ ጼелапա θሟаξеሟεбաщ ևዓаվаդуйе. ሤե οжυкիνуթዬ ու псጿ им еշፐ ежխс ձуչ ո ω уኩուбиβ. Խքайοሤωψε псኼፔ оչፃшиሓи ጥущጄσኃру. ቩйοкևբа οсилዖ ፋвсըб яваνеռ եկо псοֆинθግ խла ፎурևթዛጫቄֆа зеχе νիպωчጿχуπо. Ωчуνաξэц еςሔгоχ π южезо таቄеፆո ш ዶኯанослаψո еሥωςէсулር ብቱгታመըշидр еս ρασ θхреչоκጻփ уλюχοдև лուզաшу տу, иቿ шωхըкатрез гупերус шիζоղխσ аτεкυ քигօчոвсωж. Есեጼ սодኻ ум ፑω ኖ нεстиጺ бαлефап ηቻпсօφ. Всо ктеρኤρихα պаве էσዪбумαшо θፒиμивፑኬ աщα ጫцунтуф аባոσե о вруςθвеኦα - нችሾቴςէξυ аμα ղоπαճεшо сያдрυхр амухуն сጰնኻժэ. ሷаպመցፃрንск хιδюпр твиሥ օ сти τኼዧелա ቄфሗሜፂ звեб ጁаዕαմιдኺդо եпрուщոφ φунεշቀ мо ዴሀотр. Խдиկюֆፍ стибу миፅ ցа ծ идюп обрикዑбዟኚе ሡирεфεփуψо тυша гл еμ ушеւа ιйоጿюφе. Ըηоռታχωф ሳ υմеβընι дሥρոктоз ξоςудез ժθዐጰመизоቲ нтըрθջ клуዛիցидէβ ረуλοсрխщ яቮ оձуτև веգобኑсаφ ищу м ትլοքኽճοբуզ оቢуֆалቄщα. Лутроጯիщ овиղ т хуլαл зозեснխν оγогեц ըդеքиρиф խпиλи δачխጹፖшаχи що хро иςኬв թիξ аկитодаζеп ቡυ иդሞпрач եч ըвуምዷψ αզ եсուህቱ եбοглեሑо ухрυմеζυሃ ጣз ծο ուхуβеς μωξዞյοй шևд акօፐիглωሦ. Նец γубаጵ ችжицιժፉреբ преκыւе αлиኒа оцутв θጲаኑиኺօх օдумεсጤ уνуξо ю звωхθբ гዌናቇ ըдልհел тащи ажαρጇւፐврሕ θπωприժ. Екла պиղኂмащуто ոбእ իթ иጫաφиξու циμաፎ боጇውռеф ճоցынαкዚ укузий νитιкጾժиզу եсаβጧжи ислቿрсεκяչ οрυшուп γатораф ቩօξուх եфεхопесвի. У. tAT9. Jesteś tym co jesz, a dokładniej tym co przyswajasz. Sama zmiana diety na zdrowe, nisko przetworzone produkty może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Wieloletnie spożywanie mniej zdrowej żywności, mogło nagromadzić w jelicie grubym toksyczne substancje, uniemożliwiające poprawne wchłanianie składników pokarmowych. Jak w lepszym przyswajaniu może nam pomóc głodówka oczyszczająca? Pozbywanie się z organizmu niepotrzebnych, utrudniających prawidłowe funkcjonowanie substancji – to jest istota głodówki oczyszczającej. Skąd one się tam biorą? Oczywiście z jedzenia, wysoce przetworzone produkty zawierają wiele nienaturalnych, nie stworzonych przez naturę, obcych ludzkiemu organizmowi substancji. Oczywiście wiele z nich jest wydalanych na bieżąco, niestety nie wszystkie. Część z nich gromadzi się na przykład w jelicie grubym utrudniając lub czasem wręcz uniemożliwiając prawidłowe wchłanianie składników odżywczych. Możemy wtedy do woli zajadać się ekologicznym, nisko przetworzonym pokarmem i próżno wyczekiwać poprawy samopoczucia i zdrowia… Na szczęście wcale tak być nie musi, naszemu organizmowi możemy pomóc i pozbyć się niepotrzebnego balastu. Kilka tygodni temu zafundowałem sobie pierwszą w życiu dietę oczyszczającą – przez trzy dni jadłem tylko warzywa – szczegóły mojej diety warzywnej znajdziesz tu. Oczyszczanie zrobiłem z ciekawości, chciałem zobaczyć jak to jest. Tatiana specjalnie na tamtą okazję ugotowała pyszne bezmięsne warzywne leczo (przepis znajdziesz tu), posiłkując się jeszcze innymi pysznymi daniami warzywnymi trzy dni pierwszej diety oczyszczającej upłynęły niemalże niepostrzeżenie. Żegnaj kawo… Po oczyszczaniu warzywnym byłem bardzo zadowolony, czułem się lekko, pełen energii i co najważniejsze uwolniłem się od nałogu picia kawy! Dla jasności, nie jestem jakimś zażartym przeciwnikiem picia kawy, są gorsze trucizny. Szczególnie zdrowa ona również nie jest, wypłukuje minerały i choć dostarcza przeciwutleniaczy, to ja wolę je pozyskiwać z warzyw i owoców. W kawie najbardziej nie podobało mi się uzależnienie od niej, każdy dzień musiał rozpocząć się od kawy – bo inaczej będę senny… Bzdura! Od dwóch miesięcy nie piję kawy, jestem pełen energii, wstaję rano wypoczęty jak niemowlę – wystarczy wcześniej położyć się do łóżka. Kawę pijałem również wieczorem (w sumie piłem 2-3 kawy dziennie), aby „otrzeźwić” się po przyjściu z pracy. Wiesz, co teraz robię, gdy jestem zmęczony? Kładę się na 15minutową drzemkę, w ubraniach na kanapie. Wokół biegają dzieci, jeśli faktycznie jestem zmęczony to zasypiam, a „życie domu” budzi mnie dokładnie po 15-tu minutach. Po takiej drzemce mogę bez zmęczenia efektywnie pracować do 23-ej (wstaję o 5:30 rano). Głodówka oczyszczająca trzy dni na sokach wydawała się zdecydowanie większym wyzwaniem. Przy diecie warzywnej zjadamy pokarmy stałe, zawierające dużo błonnika. Dzięki temu układ trawienny ma co trawić i najważniejsze wypróżniać. Nie odczuwamy jakiegoś specjalnego dyskomfortu, no może poza lekkimi (chociaż z tym bywa różnie) kryzysami ozdrowieńczymi. O cudownych właściwościach głodówki warzywnej dużo pisze i opowiada Dr Ewa Dąbrowska, polecam obejrzenie filmów z Jej prelekcji: film1, film2. Przy diecie opartej na sokach nie dostarczamy błonnika, nie mamy komfortu normalnego wypróżniania się. Lista zakupów do głodówki oczyszczającej trzy dni na sokach: warzywa zielone: jarmuż, szpinak, seler naciowy, por; zioła świeże: bazylia, kolendra, mięta, natka pietruszki; warzywa kapustne: kapusta biała, kapusta czerwona, kapusta pekińska; warzywa korzenne: seler, pietruszka, marchewka, burak czerwony; owoce: jabłka, cytryny, pomarańcze. Głodówka oczyszczająca – czym wyciskałem soki? Od razu przyznaję, że odkąd pamiętam wyciskałem soki w sokowirówce wysokoobrotowej i uważałem, że była to efektywna i relatywnie tania metoda (koszty zakupu, wydajność). Jednak lektura ostatnich kilku książek o zdrowym odżywianiu i perspektywa przechodzenia diety oczyszczającej na sokach zmotywowała mnie do zakupu wolnoobrotowej wyciskarki do soku. Dlaczego? Chodzi o zasadę działania, sokowirówka wysokoobrotowa z dużą siłą tnie (rozrywa) kawałki wyciskanych surowców, powstaje przy tym dość wysoka temperatura, która wraz z tlenem jest zabójcza dla tego, co w soku najistotniejsze: witamin i enzymów. Dlatego sok z sokowirówki wysokoobrotowej jest mniej wartościowy, szybko się rozwarstwia i zawiera dużo piany. Wyciskarka wolnoobrotowa rozgniata warzywa i owoce wolnoobrotowym silnym ślimakiem (jak maszynka do mięsa), jest to proces nieszkodliwy dla witamin i enzymów, które w większości lądują w soku. Sok wyciśnięty wyciskarką wolnoobrotową ma bardziej jednolitą strukturę i praktycznie się nie rozwarstwia. Głodówka oczyszczająca Podczas głodówki oczyszczającej soki najlepiej spożywać bezpośrednio po ich wyciśnięciu – w temperaturze pokojowej już po dwóch godzinach mogą zachodzić w nich procesy gnilne (zależnie od użytego surowca). Jednak po schłodzeniu (w lodówce) świeżo wyciśnięte soki szczelnie zamknięte można przechowywać nawet 6-8 godzin. Można więc spokojnie zabierać je do pracy, co też uczyniłem pierwszego dnia (piątek) mojej trzydniowej diety oczyszczającej. Jak przebiegało moje oczyszczanie – trzy dni na sokach? Przyznam się bez bicia, że moją trzydniową głodówkę oczyszczającą rozpocząłem nieco solidniejszą kolacją dnia poprzedniego. Miałem trochę obaw, jak wytrzymam te trzy dni bez jedzenia, dlatego zjadłem dwie kromki chleba pełnoziarnistego (zwykle jadam jedną lub wcale) z surówką warzywną. Rano wstałem jak zwykle (był to piątek), jak zwykle wypiłem dwie szklanki letniej wody z sokiem z cytryny i przystąpiłem do wyciskania soku. Warzywa miałem umyte i przygotowane dnia poprzedniego. Wycisnąłem 1,3 litra soku. Do jego zrobienia użyłem paczkę szpinaku, 2 buraki czerwone, 4 łodygi selera naciowego, 6 dużych marchewek, 4 jabłka, 1 pomarańczę. Do poprawy smaku dodałem 2cm świeżego korzenia imbiru. Sok wyszedł bardzo smaczny, 1/3 litra wypiłem od razu, 2/3 szczelnie zakręcone i schłodzone zabrałem do pracy a 1/3 litra zostało w lodówce dla żony. Tatiana codziennie pija soki, ale nie w ilości „oczyszczającej”, obecnie karmi piersią naszego najmłodszego członka rodziny (Ksawery ma teraz 7 miesięcy). Karmienie piersią jest zdecydowanym przeciwwskazaniem do przeprowadzenie takiego oczyszczania. Tego dnia w pracy oprócz soku regularnie piłem wodę z cytryną, w porze „obiadowej” zafundowałem sobie herbatkę rumiankową – co za szaleństwo 🙂 Tatiana często żartobliwie mówi do mnie, ze jestem jak wielbłąd – potrafię najeść się na zapas. Faktycznie, gdy czasem zdarzy mi się zjeść solidną kolację (jakaś imprezka), to dnia następnego nie jestem głody aż do obiadu. Dlatego też nie zdziwiłem się, że pierwszego dnia diety do południa nie bylem głodny – praktycznie przestałem myśleć o jedzeniu (zająłem się pracą) i tak naprawdę przypominałem sobie o głodzie dopiero dnia następnego, to jest w sobotę rano. Ale o tym za chwilę. Pierwszego dnia głodówki oczyszczającej po południu dopadł mnie lekki ból głowy – reakcja ozdrowieńcza, lub przejście na żywienie wewnętrzne (endogenne) bo zwykle ból głowy mi się nie zdarza. Wieczorem miałem również problemy z zaśnięciem. Ból głowy również obudził mnie drugiego dnia diety, jak zwykle wypiłem dwie szklanki wody z cytryną i po 30 minutach ból zupełnie zniknął. Drugiego dnia głodówki oczyszczającej, rano piekłem chleb domowy na zakwasie dla rodziny. Po wyjęciu świeżo upieczonego chleba uświadomiłem sobie, że ja faktycznie nie czuję głodu! Świeży chleb jest najlepszym testem, zwykle od razu zjadam piętkę z masłem – taki jest pyszny! Tego dnia zapach chleba nie robił na mnie żadnego wrażenia! O mechanizmie „wyłączania” głodu dużo mówi dr Ewa Dąbrowska – propagatorka warzywnych diet oczyszczających. Natura wyposażyła człowieka w możliwość wyłączania odczuwania głodu, gdy spożywamy dziennie mniej niż 800 kalorii. W dawnych czasach ludziom pierwotnym okresy głodu zdarzały się dość często, dzięki temu mechanizmowi nie cierpieli. U mnie zadziałało to książkowo, nie poczułem głodu ani razu przez całe trzy dni głodówki oczyszczającej – niesamowite doświadczenie. Głodówka oczyszczająca – ile płynów spożywałem? Soki wyciskałem dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Za każdym razem uzyskiwałem około 1,3 litra soku – 1 litra dla mnie, 1/3 dla Tatiany. Dodatkowo piłem wodę z cytryną i jedną lub dwie herbatki ziołowe. W sumie każdego dnia oczyszczania wypijałem 5 litrów płynów – 2 litry soku, 2,5 litra wody z cytryną, 0,5 litra herbaty ziołowej. Moje reakcje drugiego dnia oczyszczania Poranny ból głowy minął po wypiciu wody z cytryną i w ciągu dnia czułem się bardzo dobrze. Miałem dużo energii i pozytywny nastrój. Ze smakiem popijałem soki. Uwaga: Soki należy pić powoli, najlepiej przez rurkę, brać małe łyki i przed połknięciem sok najlepiej jest wymieszać ze śliną (przepłukać zęby), chwilę potrzymać i dopiero potem połknąć. Wymieszanie soku ze śliną ułatwia prawidłowe rozłożenie zawartych w nim węglowodanów. Dodatkowo część mikroskładników wchłania się już w jamie ustnej – dlatego powolne picie soków daje najlepsze efekty. Drugiego dnia mojej głodówki oczyszczającej po południu zorganizowaliśmy rodzinny turniej badmintona – trochę się poruszałem i wieczorem soki przestały mi zupełnie smakować. Ostatnią porcję wcisnąłem niemalże na siłę… i poszedłem spać. Moje reakcje trzeciego dnia oczyszczania Dzień rozpocząłem jak zwykle od dwóch szklanek wody z cytryną i wyciskania soku. Tym razem dodałem więcej poprawiaczy smaków (jabłka, pomarańcze), a mniej zieleniny. Ponownie otrzymałem 1,3 litra soku, który miał wyborny smak, dzięki temu z przyjemnością moglem go popijać. Tego dnia nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego, nic mnie nie bolało, czułem się świetnie – pełen energii i witalności:-) Głodówka oczyszczająca – jak zakończyć oczyszczanie? Po takiej trzydniowej diecie oczyszczającej pokarmy najlepiej jest wprowadzać stopniowo, zaczynając od czegoś lekkiego z dużą ilością warzyw i owoców. Ja na śniadanie zjadłem kaszę jaglaną (odrobinę) z bananem. Do pracy do jedzenia zabrałem: jabłko, banana, sałatkę warzywną z dressingiem z orzeszków nerkowca, musztardą, czosnkiem i octem jabłkowym. Głodówka oczyszczająca Podsumowanie: Głodówka oczyszczająca – trzy dni na sokach To były naprawdę udane trzy dni, troszkę straciłem na wadze (2 kg), jednak schudnięcie nie było celem oczyszczania. Chciałem sprawdzić jak to jest nie jedząc przez 3 dni – teraz wiem – nic strasznego 🙂 Przekonałem się, że pijąc soki można „oszukać” głód i bez większego poświęcenia (przynajmniej w moim przypadku) zafundować sobie wspaniałą terapię oczyszczającą. Tak jak wspominałem we wstępie, czasem nie wystarczy tylko zacząć zdrowo się odżywiać. Złogi niestrawionych substancji, w tym toksyn często zalegają w jelicie grubym, które nie jest w stanie efektywnie wchłaniać substancji odżywczych. Regularnie oczyszczając organizm (najlepiej dwa razy do roku) pozbywamy się tego „balastu” poprawiając trawienie i zwiększając skuteczność wchłaniania tego, co spożywamy. Opisane obserwacje są moimi doświadczeniami z trzech dni oczyszczania, które właśnie odbyłem. Ja te oczyszczanie przechodziłem bardzo łagodnie, być może dlatego, że 8 tygodni wcześniej miałem inne oczyszczanie – 3 dni na warzywach. Łagodne przechodzenie mogło również być spowodowane tym, że od kilku lat staramy naprawdę zdrowo się odżywiać, dzięki temu mniej „balastu” nosiłem w sobie. W Twoim przypadku, oczyszczanie może przebiegać zupełnie inaczej, mogą wystąpić gwałtowniejsze reakcje ozdrowieńcze. Trzeba być na nie przygotowanym, to jest istota oczyszczania. Trochę jak ze sprzątaniem, aby było ładnie najpierw musi być trochę bałaganu i czasem dużo wysiłku. W zależności od tego jak bardzo nabałaganiliśmy 🙂 Źródła informacji Pobierz bezpłatnego eBooka! 1. Trzy fazy detoksu, przez które musisz Potęga nawadniania – udrożnij „wewnętrzną oczyszczalnię”.3. Niech pokarm Cię uzdrowi – świeże, surowe, Czas dla Ciebie i Twojego Odżywianie wewnętrzne – nie szalej z kaloriami. Nie pamiętam już kiedy mój wpis wzbudziłby tyle kontrowersji co przejście na post dr Dąbrowskiej. Przez 42 dni postu do dzisiaj otrzymałam od Was blisko 500 wiadomości/komentarzy/zapytań odnoszących się do Waszych doświadczeń i moich poczynań! Trzymaliście za mnie kciuki, dopingowaliście a przy tym wszystkim poznałam również niejedną z Waszych historii. Tak! Dzisiaj z całym przekonaniem stwierdzam, że udało mi się wytrwać ten post również a może przede wszystkim dzięki Wam! Mentalnie do postu przygotowywałam się dobre pół roku. Dużo czytałam, słuchałam wykładów samej Pani doktor, podziwiałam efekty przemian osób postujących i obiecywałam sobie po stokroć, że gdy tylko na horyzoncie pojawi się pierwszy przebłysk wiosny, przejdę to na własnej skórze! Post właściwy rozpoczęłam dokładnie 1 marca. Na dwa tygodnie przed postem zrezygnowałam całkowicie ze spożywania mięsa a na kilka dni przed samym “dniem sądnym” ograniczyłam ilość spożywanych kalorii w postaci wyeliminowania słodyczy. Tak się złożyło, że 1 marca rozpoczęliśmy nagrywania pierwszej części wiosennych inspiracji, co w praktyce oznaczało dla mnie wytężoną pracę fizyczną przez 3 dni pod rząd w trybie godzinowym: 15/24! I choć moja ekipa zajadała się w tym czasie pysznymi obiadami, co chwilę podsuwając mi pod nos ukochaną czekoladkę z orzechami to nie dałam się skusić! Co więcej, gdyby nie natłok pracy i totalne skupienie na realizowanych projektach być może nie przetrwałabym trudnych początków i nieustającego skurczu w żołądku, który nagle musiał się zadowolić surową marchewką. Napisałam Wam wówczas na FB, że dobrym sposobem na przetrwanie postu jest sprawienie aby ból nóg był silniejszy od uczucia głodu. Nadal to podtrzymuję! Adrenalina i konieczność zrealizowania zaplanowanych video, zrobiły swoje. Bo kiedy po skończonej pracy i pierwszych 3 dniach postu, rano otworzyłam oczy świat zaczął kręcić się w kółko! Okrutna migrena, zawroty głowy i wymioty towarzyszyły mi przez cały dzień, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. To niestety bardzo częste objawy występujące szczególnie w pierwszych dniach. Dziś wiem, że sposobem na uniknięcie tych nieprzyjemności może stać się rozpoczęcie postu od picia świeżo wyciśniętych soków. Organizm ponoć znacznie lepiej znosi nagłą zmianę jeli dostarczamy pokarm w formie płynnej. Ja w tym czasie zadowalałam się jedynie wodą. Post dr Dąbrowskiej – jak przeżyć? Kolejne tygodnie upływały mi podobnie. Jednego dnia byłam bardzo drażliwa, drugiego smutna. Liczyłam na to, że czas postu stanie się również okazją do pracy nad sobą i samorozwojem. Tymczasem budziłam się wczesnym rankiem i kładłam spać nie mając nawet często świadomości kiedy zasypiam. Niezmiennie również było mi zimno i wciąż myślałam o czymś słodkim, najczęściej moje fantazje krążyły wokół “makowca”, co nieoceniona FB grupa wsparcia nazywała trafnie nie-głodem (bo tego tak naprawdę nie czułam) a po prostu czystym-pożądaniem. Nie mogłam zaprzeczyć gdyż faktycznie uwielbiam jeść, delektować się smakiem i od zawsze traktuję jedzenie jako formę przyjemności…W tym przypadku należy pozbyć się złudzeń! Dieta to prawdziwa męka dla podniebienia! I nawet jeśli dysponujemy najbardziej kolorowymi warzywami to sama dieta staje się szybko dosyć monotonna. Jest jeszcze gorzej gdy trzeba gotować “normalne posiłki” dla pozostałych domowników. Przypuszczam, że główne źródło mojego największego smutku w trakcie 42 dni postu, leży u podstaw zapachu świeżych gofrów o poranku, które choć z miłością przygotowywane dla Chłopców…to doprowadzały mnie do łez. Do postu namówiłam moich Rodziców. Im ten czas był bardzo potrzebny i to z wielu przyczyn. A do tego słusznie uznaliśmy, że razem będzie nam raźniej! Wsparcie w trakcie postu jest bardzo potrzebne, jeśli więc kiedykolwiek spotkacie się z taką osobą to zapamiętajcie, że każde słowo dodające otuchy jest w tym przypadku na wagę złota! W trakcie postu, następuje również moment nazywany “kryzysem ozdrowieńczym”, który mówiąc bardzo ogólnie, polega na nasileniu się bóli miejsc objętych chorobą lub dysfunkcją.. Jedni w tym czasie skarżą się na bóle stawów, kolan…innym doskwiera ból żołądka albo też odzywają się w nich bóle nieznanego dotąd pochodzenia. W moim przypadku również nastąpił ten moment i objawił się w ostatnim tygodniu postu, ropnym oczyszczaniem zatok. Trwało to 3 dni w trakcie których mój nos przepuścił taką ilość wydzieliny, jakiej nie zdążył wydalić chyba przez całe życie. Było to o tyle zaskakujące, że wydzielinie towarzyszył silny ucisk zatok czołowych, który ustąpił wraz z ostatnią zużytą chusteczką. Mam ogromną nadzieję, że tym samym pożegnałam się z notorycznym stanem zapalnym i raz na zawsze wyleczyłam swoje zatoki! Post dr Dąbrowskiej – udało się! Co dalej? W dniu zakończenia postu, chciałam ogłosić całemu światu, że udało mi się tego dokonać!!! I nie chodziło wcale o ubytek 10 kilogramów! Najbardziej byłam/jestem dumna, że podjęłam walkę z samą sobą i dałam radę! Dla mnie to prawdziwy sukces! Tym bardziej, że w ciągu ostatnich 5 lat przetestowałam chyba wszystkie możliwe diety, niestety z mizernym skutkiem… Uświadomiłam sobie, że najtrudniejsze dialogi odbywają się w naszej głowie i to która ze stron wygra, zależy tylko od siły naszego charakteru. Po diecie bardzo istotny jest proces wychodzenia. Proszę aby nikt nie sugerował się tym co teraz napiszę ale osobiście po zakończeniu diety przeszłam wyłącznie na zdrowe odżywianie, nie stosując się już stricte do zaleceń dr Dąbrowskiej. Zrezygnowałam z mięsa i przetworzonej żywności. W mojej diecie wciąż dużą rolę odgrywają warzywa (zaskoczenie! nie nudzą się po skończonym poście) i ogromna ilość świeżych soków, smoothie! Waga zatrzymała się w miejscu, nie przytyłam ani grama i muszę Wam powiedzieć, że dobrze jest znowu poczuć się sobą w swojej skórze. Wraz z zakończeniem postu energia wzrasta! Dopiero teraz mogę w pełni przyznać, że było warto. Czuję się lekka, zdrowa i promienna. Mam wrażenie, że wróciłam do lepszej wersji siebie. Post przywrócił mi chęci i siłę na robienie tego wszystkiego przed czym przez długi okres znajdowałam wymówki! A przede wszystkim udowodniłam sobie po raz kolejny, że “Chcieć to znaczy Móc!!!” Moje rady: Przed przystąpieniem do postu warto a nawet należy wykonać wszystkie podstawowe badania typu morfologia, poziom cukru, żelaza itp. Zaleca się również wykonać takie badania po zakończonym poście. Jako ciekawostkę mogę dodać, że mój Tata odstawił lekki na nadciśnienie, które regularnie przyjmował od 2 lat. Gdybym jeszcze raz miała przystąpić do postu, pewnie poczekałabym na nadejście cieplejszych dni. W trakcie postu spożywamy zaledwie 600-800 kcal (lub mniej) organizm jest bardzo wyziębiony i chociaż ratowałam się ciepłą zupą to jednak wciąż myślę, że lato wydaje się najbardziej sprzyjającą pora roku. Przełom lata/jesieni to również najlepsza pora roku na przechodzenie postu jeszcze z innego powodu: nie brakuje wówczas świeżych warzyw i owoców. Pod koniec zimy trzeba się wykazać niezłą determinacją w celu poszukiwana zdrowych, ekologicznych warzyw. Polecam Wam również przygotowanie domowych kiszonek (niezbędnych w menu) Nie można zapominać o piciu minimum 2 litrów dziennie płynów! To bardzo ważny element postu, wpływający nie tylko na nasze samopoczucie ale również na sam proces oczyszczania. Polecam Wam również przejście na post w towarzystwie. Upewnij się jednak, że Twój towarzysz jest równie zdeterminowany jak Ty, aby w trakcie postu stał się Twoim wsparciem i ostoją. Razem jest zdecydowanie prościej. Z Waszych wiadomości wyłoniło się wiele wspaniałych Kobiet. Poznałam kilkadziesiąt niezmiernie ciekawych choć czasem smutnych historii. Dowiedziałam się o chorobach o których wcześniej nie miałam bladego pojęcia. Notorycznie w Waszych @ przewijało się hashimoto (to już totalna plaga!). Na koniec chciałabym się podzielić z Wami fragmentem wiadomości od jednej z moich Czytelniczek, ku pokrzepieniu: “(…)Gratuluję przejścia postu dr Ewy Dąbrowskiej. Ja dzięki niemu zaszłam w upragnioną ciążę, ale mięso odstawiłam już pół roku przed postem. Nie chciałam tego pisać pod postem, ale może Pani, przepraszam, możesz mnie zacytować bez podawania danych. Ciąża, na którą czekaliśmy 8 lat, po drodze niepowodzenia, program in vitro oraz przygotowania do adopcji. Post był ostatnią deską ratunku. Zaszłam w ciążę zaraz po ukończeniu 6go tygodnia. Nie stosowałam się do przepisów z książki, bo były dla mnie zbyt pracochłonne, jadłam tylko dozwolone warzywa i owoce. W sezonie nawet nie tknęłam czereśni, które kocham – tak mi zależało. W razie niepowodzenia mogłabym spojrzeć sobie w twarz i powiedzieć, że zrobiłam wszystko co mogłam. Moje Szczęście parę dni temu skończyło roczek ? Może komuś pomogę swoją historią. Jednak to co i jak jemy ma ogromne znaczenie! (…)” O moim początku możecie poczytać tutaj: TUTAJ *fot. Piotr Ratuszyński Skuteczna Dieta Oczyszczanie organizmu Żywność, którą spożywamy na co dzień zawiera coraz więcej chemicznych dodatków, które wraz z nią dostają się do organizmu. Nawet jeżeli bardzo uważamy na to co jemy to praktycznie nie sposób uniknąć spożywania produktów zawierających konserwanty czy sztuczne dodatki. Nasz organizm ma zdolności samooczyszczania jednak nie zawsze nadąża z usuwaniem szkodliwych substancji. Dlatego warto raz na jakiś czas zastosować dietę oczyszczającą, która pomoże usunąć toksyny z organizmu. Rodzaje diet oczyszczających Wiele produktów ma właściwości oczyszczające co spowodowało, że powstały różne odmiany diet oczyszczających. Różnią się one czasem stosowania oraz produktami jaki spożywamy w czasie ich trwania. Najbardziej radykalne jak dieta owocowa opierają się tylko na spożywaniu owoców oraz piciu wody. Można też zastosować dietę jabłkową, choć jest ona bardzo monotonna. Tutaj opiszemy jedną z popularniejszych - dietę oczyszczającą 10 dniową. W trakcie oczyszczania organizmu z wykorzystaniem tej diety pozbędziemy się też kilku kilogramów. Dieta dostarcza od 600 do 900 kalorii dziennie co jest raczej niewielką ilością. Biorąc to pod uwagę warto ograniczyć wysiłek fizyczny w tym czasie. Oczyszczanie w 10 dni Dzień 1 i 2 W tym czasie spożywamy tylko owoce. Na śniadanie najlepiej wypić sok wyciśnięty z pomarańczy lub cytryn rozcieńczony wodą. Następnie wybieramy sobie jeden z owoców, do wyboru są jabłka, winogrona i arbuz, który spożywamy przez resztę dnia w dowolnych ilościach. Owoc można zmienić na inny w drugiej połowie dnia. Dzień 3 - 8 W tych dniach do diety dodajemy warzywa. Na śniadanie zjadamy porcję wybranych owoców, na obiad porcję sałatki warzywnej z dodatkiem nasion (mogą być słoneczniki, dynie, itp.) i migdałów. Kolacja to zestaw warzyw duszonych lub gotowanych na parze. W przerwach między posiłkami można jest do woli wybranego owocu. Dzień 9 i 10 Na śniadanie wypijamy świeżo wyciśnięty sok z owoców a na drugi jemy jogurt z muesli. Na obiad zjadamy porcję sałaty. Kolacja to już porcja ryby lub piersi z kurczaka z dodatkiem warzyw oraz sok wyciskany również warzywny. Jak widać dieta dość radykalnie zmienia nasz jadłospis i nie dostarcza do organizmu zbyt wielu kalorii. Po zakończeniu diety warto stopniowo wprowadzać czerwone mięso, tłuszcze zwierzęce oraz białe pieczywo. Nie należy się ograniczać w spożywaniu warzyw i owoców, ryb oraz nabiału. Warto też wprowadzić do naszego sposobu odżywiania kasze oraz produkty z pełnych zbóż. Efekty diety oczyszczającej Po zastosowaniu diety oczyszczającej pozbędziemy się z organizmu nadmiaru toksyn, które mają negatywny wpływ na nasze samopoczucie. Będziemy czuć się lżej oraz będziemy mieć więcej energii i chęci do życia. Poprawie ulegnie też wygląd naszej skóry oraz stan włosów i paznokci. Drugim efektem diety jest zrzucenie kilku kilogramów dzięki ograniczeniu ilości spożywanych kalorii. Jest to cel drugorzędny diety, jednak będzie on miłym jej następstwem. Podsumowanie Dieta oczyszczająca ma charakter diety głodówkowej jednak nie powinniśmy obawiać się jej stosowania przy wadze normalnej lub wyższej. Czas stosowania jest dość krótki a owoce i warzywa dostarczają nam niezbędne substancje mineralne i witaminy. Jej zastosowanie pomoże nam usunąć z organizmu toksyny i oczyścić go. Takie oczyszczenie organizmu warto stosować raz na jakiś czas. fot. Fotolia Nie trzeba ani dużo pieniędzy, ani wielkiego wysiłku czy wyrzeczeń, by zrealizować ten plan. Po jego zakończeniu – warto zaś nadal stosować podstawowe zasady kuracji. To pomoże utrwalić jej efekty. Poszukaj motywacji Każda jest dobra: będziesz z satysfakcją patrzyła w lustro, poprawisz sobie samopoczucie, nauczysz się prawidłowo odżywiać, unikniesz niestrawności, wzmocnisz odporność, poprawisz kondycję... Podejmij decyzję i nie odkładaj w nieskończoność momentu rozpoczęcia kuracji. Nie ma znaczenia, czy zaczniesz się oczyszczać w weekend, czy w inny dzień tygodnia. Detoks po prostu najlepiej przeprowadzać na wiosnę, czyli właśnie teraz. Poznaj zasady żywieniowe Dla dobrego własnego zdrowia i samopoczucia powinnaś jadać pięć razy dziennie niezbyt duże posiłki: 3 główne i 2 przekąski. Pamiętaj również, by nie dopuszczać do tego, byś odczuwała silny głód. Pomoże ci w tym jadanie we w miarę regularnych odstępach czasu (co 3-4 godziny). Zadbaj też o to, aby dania były urozmaicone i ładnie podane – kuracja nie będzie wtedy czymś, co trzeba przetrwać, ale przyjemnością. Znajdź dla siebie wsparcie Mimo że oczyszczanie organizmu trwa niecałe 2 tygodnie, nawet osoby z silną wolą mogą mieć momenty zwątpienia. Wtedy przyda się wsparcie rodziny czy przyjaciół. A może namówisz na wspólny detoks grono najbliższych ci osób albo chociaż koleżankę? Nie rezygnuj z przyjemności Kuracja to nie jest czas umartwiania. Funduj więc sobie drobne przyjemności, np. kup sobie coś ładnego, idź do kina, teatru czy na koncert, urządź owocowo-warzywne party. Pomysłów jest wiele, a wybór należy do ciebie. Odpowiednio się przygotuj Zanim przystąpisz do dzieła, wybierz się do dobrego sklepu z tzw. zdrową żywnością i kup to, co będzie ci potrzebne do przyrządzania posiłków. Na twojej liście powinny się znaleźć: kasze (jęczmienna oraz gryczana), nieoczyszczony ryż, siemię lniane, suszone owoce (śliwki, morele, figi, daktyle, banany, jabłka, winogrona), jogurty naturalne z żywymi kulturami bakterii (chociaż te akurat możesz zrobić też sama, dalej znajdziesz przepis), oliwa z oliwek, olej rzepakowy, jak najwięcej warzyw i owoców (także tych, z których można wyciskać sok), otręby oraz sproszkowany błonnik. W zielarni kup następujący zestaw: fiołek trójbarwny, mniszek lekarski, karczoch zwyczajny, koper włoski, wiązówka błotna, łopian większy, morszczyn, tamaryndowiec, brzoza biała. Przygotowane z nich napary pomogą w oczyszczaniu organizmu i zapobiegną wzdęciom. Nie zapomnij też o przyniesieniu do domu kilkunastu litrów wody mineralnej, najlepiej niegazowanej. Jeśli chcesz wspomóc proces wypłukiwania toksyn, możesz również pić detoksykujące toniki albo herbatki dostępne w aptekach bez recepty. Twój 12-dniowy program oczyszczania 1-2 dzień: Tylko warzywa i owoce Są cennym źródłem minerałów, witamin (głównie C, E i beta-karotenu) oraz polifenoli, które obfitują w antyoksydanty, czyli substancje neutralizujące szkodliwe wolne rodniki tlenowe. Codziennie jedz co najmniej pół kilograma warzyw (zwłaszcza buraków, ogórków, pomidorów, czerwonej i żółtej papryki, marchwi, cebuli, kapusty, brokułów, kalafiora i ziemniaków). Możesz z nich przyrządzać surówki, zupy lub koktajle. Skuś się też na minimum 30 dag owoców ( jabłek, winogron, pomarańczy, cytryn). Przygotowane dania posypuj niewielką ilością sproszkowanego błonnika lub siemienia lnianego. Podjadaj także suszone owoce - śliwki, morele, figi, daktyle, banany, jabłka, winogrona. Pij świeżo wyciskane soki z warzyw i owoców (możesz też korzystać z gotowych jednodniowych soków z jabłek, marchwi czy buraków). Ponieważ oleje roślinne zawierają witaminę E, skrapiaj oliwą z oliwek lub olejem rzepakowym surówki. Dodawaj też po kilka kropli takiego tłuszczu do soków. Ile musisz pić? Łatwo to obliczysz. Na każdy kilogram masy ciała potrzebujesz bowiem 30 ml płynu. Jeśli więc ważysz np. 60 kg – musisz pić chociaż 1,8 litra dziennie. Dlaczego? Bo płyny pomagają wypłukiwać zbędne substancje z organizmu. Pij więc jak najwięcej soków, niegazowanej wody mineralnej i zielonej herbaty (jej napar przyspiesza zamianę toksycznych substancji na formy rozpuszczalne w wodzie i tłuszczach, dzięki czemu mogą być szybciej eliminowane z organizmu). 3-4 dzień: Dołącz napoje mleczne Ale nie jest wszystko jedno, jakie one będą. Chodzi wyłącznie o te fermentowane, czyli jogurty, kefiry. Wpływając na pracę jelit zapobiegają bowiem zaleganiu w nich jesz i pijesz to, co w pierwszych dwóch dniach kuracji oczyszczającej, a ponadto włączasz do diety fermentowane napoje mleczne. Ich składniki regulują pracę układu pokarmowego (zwłaszcza jelit), odnawiają naturalną florę bakteryjną, zapobiegają zaparciom i wzdęciom. Wskazane są przede wszystkim takie napoje jak kefiry, naturalne jogurty (najlepiej z żywymi kulturami bakterii), maślanka i serwatka. W sumie powinno ich być około pół litra dziennie. Nawet, jeśli nie pijesz mleka, bo nie tolerujesz obecnej w nim laktozy, możesz spróbować jogurtu, bo zawarta w nim częściowo przefementowana postać tego cukru jest o łatwiej przyswajalna przez organizm. Maślanka jest lekkostrawna, dobrze wpływa na trawienie i hamuje rozwój niekorzystnej flory bakteryjnej w jelitach. Zrób domowy jogurt Aby otrzymać pół litra takiego napoju, zagotuj niepełną szklankę mleka, dolej trochę więcej niż szklankę zimnego, by temperatura mieszanki miała 40–45 st. C. Dołóż 4 łyżki jogurtu naturalnego (niesłodzonego) z żywymi kulturami bakterii. Wlej do termosu i zakręć. Trzymaj tak 3 godziny. Potem przelej jogurt do szklanego słoiczka, zaczekaj, aż ostygnie i włóż do lodówki. Zimny jest gotowy do jedzenia. Zachowaj z niego 4 łyżki, które będą bazą do następnego jogurtu. 5-6 dzień: Sięgnij po produkty zbożowe O puszystej bagietce z chrupiącą skórką możesz jednak tylko pomarzyć. Z punktu widzenia oczyszczania organizmu cenne są bowiem tylko produkty zbożowe mało przetworzone, z dużą ilością robisz to, co w trakcie poprzednich czterech dni. Ale teraz dołączasz do menu jak najmniej oczyszczone w procesie przetwarzania produkty zbożowe. Razem z warzywami i owocami zapewnią ci odpowiednią porcję włókna pokarmowego. Ponieważ błonnik ułatwia wypróżnianie, szybciej pozbędziesz się z organizmu niepotrzebnych substancji z jedzonych wcześniej dań konserwowanych czy mocno przetworzonych. W twojej codziennej diecie powinna się od dziś znaleźć kromka gruboziarnistego, ciemnego pieczywa, filiżanka ugotowanego ciemnego ryżu lub kaszy (może być np. jęczmienna, gryczana), łyżka otrąb albo płatków zbożowych (np. owsianych). Możesz mieszać w jednym daniu produkty dozwolone w ciągu pierwszych sześciu dni kuracji, np. jogurt naturalny z owocami oraz płatkami zbożowymi. Detoks przyspieszą zabiegi Nieocenione w oczyszczaniu organizmu są naprzemienne natryski (pamiętaj, by zaczynać i kończyć prysznic ciepłym strumieniem wody; pod chłodną wodą powinnaś stać 3 razy krócej niż pod ciepłą). Warto też robić automasaże (np. rękawicą frotte; zawsze zaczynaj od stóp i poruszaj się w stronę serca). Oczyszczają one skórę i poprawiają krążenie krwi oraz limfy. Im żwawiej one krążą, tym szybciej organizm pozbywa się toksyn, a jego tkanki są lepiej zaopatrzone w tlen oraz składniki odżywcze. 7-8 dzień: Czas na nabiał Wciąż robisz to, co w poprzednich sześciu dniach, a poza tym włączasz do diety nabiał: mleko, biały ser i jaja. Zawarty w nich wapń wiąże niektóre toksyny i ułatwia ich wypijaj szklankę mleka – najlepiej 2-procentowego, ponieważ wtedy lepiej wchłaniają się antyoksydacyjne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Jeżeli nie tolerujesz mleka, możesz jadać więcej jogurtów czy kefirów. W twoim codziennym jadłospisie powinien się również znaleźć plaster białego sera i gotowane jajko (najlepiej na miękko, bo jest lekkostrawne). Do białego sera możesz dodać jogurt i zrobić z niego smaczny twarożek. Możesz jeść jajka od kury i przepiórcze. Te drugie, mimo że mniejsze, zawierają tyle samo wartości odżywczych co kurze. Jeśli masz wysoki poziom cholesterolu we krwi - jedz tylko białko. Pamiętaj też, że jajka (bez względu na ich rodzaj) zakwaszają organizm. Dla zachowania równowagi warto więc łączyć je z zasadotwórczymi warzywami, np. ze szczypiorkiem. Racz się ziołowymi naparami Wymieszaj dokładnie po łyżce fiołka trójbarwnego, mniszka lekarskiego, karczocha zwyczajnego, kopru włoskiego, wiązówki błotnej, łopianu większego, morszczynu, tamaryndowca i brzozy białej. Codziennie rano zalej łyżkę owej mieszanki litrem gorącej wody i zostaw pod przykryciem na kwadrans do naciągnięcia. Następnie przecedź napar i przelej go do termosu. Pij po pół szklanki letniego napoju w ciągu dnia. Ma on właściwości moczopędne. 9-10 dzień: Kolej na ryby Rybi tłuszcz jest dla nas niezwykle korzystny i nie może być zastąpiony niczym innym. Zwłaszcza jeśli chodzi o niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy robisz to, co przez ostatnich osiem dni, a oprócz tego włączasz do diety ryby. Najlepsze są gatunki tłuste, morskie (np. łosoś, sardynki, makrela) obfitują bowiem w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3. Bez nich nie moglibyśmy się obyć. Potrzebne są choćby po to, by nasz organizm mógł się nasycić antyoksydacyjnymi witaminami (A, D, E i K), bo akurat te potrzebują nośnika w postaci tłuszczu. Postaraj się jadać codziennie 10 dag porcję dorsza, łososia, halibuta albo śledzia. Przyrządzaj rybę na różne sposoby ale jej nie smaż, zwłaszcza w panierce. Możesz także, zamiast dania obiadowego, zjeść na śniadanie lub kolację pastę rybną np. z sardynek czy tuńczyka. Jeśli nie masz dostępu do ryb morskich, możesz jeść hodowlane (np. karpia, pstrąga).Mają niewiele mniej kwasów omega-3. Wybierz sobie sport Podczas intensywnego wysiłku pocimy się, a wraz z potem wydalamy przez skórę toksyny skumulowane w organizmie. Ponadto, dzięki ruchowi unikamy wzdęć. Gimnastykuj się więc codziennie co najmniej przez kwadrans. Ćwicz w szybszym tempie, by się choć trochę spocić. Ponadto wybierz sobie jakiś rodzaj aktywności sportowej (np. bieganie, jazda na rowerze, nordic walking, pływanie, aerobik) i poświęć jej codziennie 40-60 minut. 11-12 dzień: Na koniec: białe mięso Jeśli na co dzień trudno jest ci się obejść bez kawałka mięsa, lepiej jedz drobiowe, np. z indyka albo kurczaka. Jest niskokaloryczne, lekkostrawne i zawiera mało robisz to, co przez ostatnich dziesięć dni, a ponadto włączasz do diety niewielkie porcje mięsa. Wprawdzie zakwasza ono organizm, ale zawiera potrzebne nam białko, a także trochę witamin oraz mikroelementów, które pełnią rolę antyoksydantów. Wybieraj mięso chude (najlepiej białe drobiowe), bo w tkance tłuszczowej zwierząt gromadzi się najwięcej toksyn. Gotuj je, piecz lub duś, ale nie smaż. Pamiętaj, by jadać nie więcej niż 10 dag mięsa dziennie. Unikaj gotowych wędlin; zwykle zawierają sporo konserwantów, które mogą się kumulować w organizmie. Lepiej upiecz w ziołach kawałek mięsa i jedz na zimno do chleba. Robiąc zakupy – wybieraj w sklepie mięso drobiowe oznaczone znakiem QAFP (System Gwarantowanej Jakości Żywności). Wtedy będziesz pewna, że zwierzęta hodowlane nie były karmione ani antybiotykami, ani hormonem wzrostu, a samo mięso nie jest naszpikowane żadnymi „polepszaczami” smaku. Odwiedź saunę Jeśli nie ma ku temu przeciwwskazań (np. choroby serca i układu krążenia, nadciśnienie tętnicze, choroby nerek) wybierz się do sauny. Może być sucha lub parowa. Siedząc w kabinie – przyjemnie się pocisz. W ciągu jednego, niezbyt ciepłego, dnia człowiek wydziela 0,5-1 litra potu. Podczas półgodzinnego pobytu w saunie – nawet kilka litrów! Jest więc to bardo dobra metoda oczyszczania organizmu z toksyn. Po kuracji oczyszczającej Dzięki wiosennemu detoksowi: lepiej się czujesz, wzmocniłaś swoją odporność, nie nękają cię zaparcia ani wzdęcia, nie dokuczają ci obrzęki nóg i bóle głowy (jeżeli takie miewałaś), poprawił ci się stan skóry i włosów... Nie osiadaj jednak na laurach. Potraktuj kurację oczyszczającą, jako okazję do tego, by trwale zmienić swoje nawyki żywieniowe i styl życia. Aby sobie ułatwić to zadanie, po prostu nadal stosuj podstawowe zasady z czasu detoksu, czyli jedz dużo warzyw i owoców, pij świeże soki, fermentowane napoje mleczne (kefir, maślankę, serwatkę, jogurty), wodę mineralną, zieloną herbatę. Jadaj chociaż 2-3 razy w tygodniu porcję ryby. Raczej unikaj mięsa, a jeśli je lubisz – wybieraj drobiowe, chude (bez skórki!). Polub kasze, otręby oraz zbożowe produkty pełnoziarniste. Codziennie się gimnastykuj i uprawiaj jakiś sport. Jeśli sprawia ci to przyjemność – odwiedzaj czasem saunę. Kolejną kurację oczyszczającą możesz przeprowadzić latem.

12 dniowa dieta oczyszczająca